Dlaczego „kopiuj-wklej” nie działa w behawioryzmie? Natomiast siła indywidualnego podejścia to dobry kierunek.
W dobie natychmiastowych rozwiązań z internetowych poradników łatwo zapomnieć o fundamentalnej prawdzie: behawioryzm to nie tresura, a praca na emocjach żywego organizmu. W profesjonalnej terapii zachowań coś takiego jak uniwersalna metoda i “gotowa receptura na złe zachowanie” nie istnieje. Dlatego indywidualne podejście do klienta i jego psa jest absolutnie kluczowe.
Samo zachowanie – na przykład agresja smyczowa – u każdego psa może mieć inne podłoże: od lęku i braku socjalizacji, przez ból fizyczny, aż po frustrację wynikającą z niezaspokojonych potrzeb gatunkowych. Skupienie się wyłącznie na eliminacji objawu, bez zrozumienia przyczyny, jest jak podawanie leku przeciwbólowego na złamaną nogę. Możemy chwilowo zamaskować problem, ale nigdy go nie wyleczymy.
Co więcej, skuteczny plan naprawczy musi uwzględniać unikalne środowisko, w jakim żyje pies. Składają się na niego nie tylko predyspozycje genetyczne zwierzęcia, ale przede wszystkim styl życia, możliwości i temperament opiekuna. Behawiorysta nie pracuje z psem w próżni; pracuje z duetem człowiek-pies. Metoda, która sprawdza się u sportowca mieszkającego na wsi, może być całkowicie niewykonalna dla zapracowanej rodziny w centrum miasta. Brak dostosowania zaleceń do realiów klienta to najczęstsza przyczyna porzucenia terapii. Często słyszę od opiekunów zwierząt , że behawiorysta coś zalecił a oni nie są w stanie tych zaleceń wdrożyć w życie i rezygnują ze szkoleń.
Prawdziwa pomoc behawioralna polega na „szyciu na miarę”. Wymaga to od specjalisty pokory, uważnej obserwacji i empatii wobec obu stron smyczy. Tylko wtedy, gdy zrozumiemy unikalny kontekst danej relacji, jesteśmy w stanie wprowadzić trwałą zmianę, która nie opiera się na chwilowym posłuszeństwie, ale na wzajemnym zrozumieniu i zaufaniu.
Ta sama reakcja, inne źródło
Wyobraźmy sobie dwa psy, które warczą przy misce.
-
Pies A przeszedł w przeszłości przez głód i walczy o przetrwanie (silny lęk i trauma).
-
Pies B nigdy nie miał wyznaczonych granic i traktuje miskę jako zasób do kontroli otoczenia (brak umiejętności radzenia sobie z frustracją).
Zastosowanie tej samej metody wobec obu psów byłoby błędem. W pierwszym przypadku musimy budować poczucie bezpieczeństwa; w drugim – uczyć psa rezygnacji i komunikacji. Leczymy przyczynę, nie objaw.
Środowisko ma znaczenie
Pies nie żyje w próżni. Plan naprawczy musi być skrojony pod styl życia opiekuna. Inaczej będziemy pracować z aktywnym singlem w centrum Warszawy, a inaczej z wielopokoleniową rodziną mieszkającą pod lasem. Dobry behawiorysta bierze pod uwagę:
Emocje po obu stronach smyczy
Praca behawiorysty to w 70% praca z człowiekiem. Każdy opiekun ma inną wrażliwość, inne doświadczenia i inny próg cierpliwości. Jeśli zaproponuję metodę, która budzi w Tobie dyskomfort lub której nie jesteś w stanie konsekwentnie realizować, terapia zakończy się fiaskiem. Plan musi być wykonalny dla Ciebie, nie tylko dla Twojego psa.
Nie bójmy się rozmawiać o tym , że coś nie działa
Szczera rozmowa to nie krytyka, to klucz do sukcesu. Jeśli czujesz, że zaproponowane ćwiczenia nie przynoszą efektów lub – co gorsza – przerastają Ciebie lub Twojego psa, nie bój się o tym mówić. Dobra relacja z behawiorystą opiera się na partnerstwie, a nie na ślepym wykonywaniu poleceń. Jako opiekun znasz swojego psa najlepiej i Twoje spostrzeżenia są bezcenne.
Z kolei profesjonalny behawiorysta powinien wykazać się otwartością na Twoje sugestie i gotowością do modyfikacji planu. Jeśli jedna ścieżka okazuje się ślepą uliczką, wspólnie szukamy innej. Pamiętaj: przyznanie, że „coś nie działa”, nie jest porażką, lecz sygnałem, że musimy doprecyzować narzędzia, by lepiej odpowiadały Waszym unikalnym potrzebom.
Jak rozpoznać dobrego specjalistę?
Jeśli Twój behawiorysta:
-
Zaczyna od szczegółowego wywiadu (zdrowie, dieta, sen, historia).
-
Pyta o Twoje emocje i cele.
-
Dostosowuje tempo pracy do postępów psa, a nie do sztywnego harmonogramu.
…to znaczy, że trafiłeś w dobre ręce. Pamiętaj, Twój pies jest jedyny w swoim rodzaju i zasługuje na plan, który to uwzględnia.